Jak przyjmować zdjęcia od rodzin: krótka lista kontrolna dla zakładu
Krótka lista kontrolna dla zakładu: czego żądać, czego unikać i jak nie stracić jakości, zanim zdjęcie w ogóle trafi do realizacji.
Zdjęcie nie przechodzi testu?
Prześlijcie plik przed zamówieniem — odpiszemy, co da się z niego zrobić. Ekspres do 24 godzin.
Sprawdź usługę
Zdjęcie przyjmuje się w zakładzie w dwie minuty, przy biurku, w trakcie rozmowy o zupełnie innych sprawach. I właśnie w tych dwóch minutach zapada większość tego, co da się później z tym zdjęciem zrobić — bo pliku, który raz został zmniejszony przez komunikator, nikt już nie powiększy z powrotem.
Poniżej jest lista kontrolna do powieszenia przy stanowisku: pięć rzeczy do sprawdzenia, dwie do wyproszenia i jedno pytanie, które warto zadać rodzinie, zanim przyjmiecie zamówienie na duży portret. Całą ścieżkę realizacji — od przyjęcia zdjęcia do oprawionego portretu — opisaliśmy osobno w tekście rodzina przynosi fatalne zdjęcie.
Pięć rzeczy do sprawdzenia przy biurku
Każdą z nich sprawdzicie w kilkanaście sekund, jeszcze przy rodzinie:
Zdjęcie prosto z telefonu albo aparatu waży zwykle od 1 do 5 MB. Plik ważący 70–150 KB to miniatura pobrana z portalu społecznościowego — wygląda dobrze na ekranie i rozpada się przy wydruku.
E-mail to jedyna droga, która niczego nie zmienia. Messenger, WhatsApp i zapis zdjęcia z portalu zmniejszają plik przy wysyłce, i to bezpowrotnie.
Powiększcie twarz na całą szerokość ekranu. Widać rysy, brwi, linię włosów? Dobrze. Widać kwadraty, miękkie plamy albo poruszenie? To materiał do poprawy jakości.
Im większy wydruk, tym więcej musi być w pliku. Zdjęcie legitymacyjne wystarczy na owal 9×12 cm; na portret 50×70 cm to zupełnie inna rozmowa.
Przy zdjęciu z dowodu prawie zawsze znajdzie się coś lepszego w albumie albo w telefonie wnuków. Wystarczy o to poprosić.
1. Ile waży plik
To najszybszy wskaźnik, jaki macie pod ręką, i nie wymaga żadnego programu. Wystarczy spojrzeć na rozmiar pliku w załączniku albo we właściwościach zdjęcia.
- 1–5 MB — plik prosto z telefonu albo aparatu. Z tego zrobicie wszystko, łącznie z dużym panelem na pomnik.
- 300–900 KB — zdjęcie już gdzieś przepuszczone, ale zwykle wystarczające na portret na ceremonię.
- 70–150 KB — miniatura z portalu społecznościowego. Na ekranie telefonu wygląda dobrze, bo ekran telefonu jest mały. Przy wydruku 30×40 cm widać to od razu.
Waga pliku nie jest oczywiście idealną miarą — dobrze skompresowane zdjęcie bywa lekkie, a zdjęcie ściany rozmiar ma duży. Ale przy portretach, przy których pracujemy, ta prosta reguła sprawdza się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.
2. Skąd przyszło zdjęcie
To jedyny punkt na tej liście, w którym możecie coś stracić bezpowrotnie, i to nie z winy rodziny.
Komunikatory zmniejszają zdjęcia przy wysyłce. Messenger i WhatsApp robią to domyślnie, portale społecznościowe robią to przy publikacji. Plik, który do Was dotrze tą drogą, jest już po kompresji — niezależnie od tego, jak dobre było zdjęcie w telefonie nadawcy. Nie da się tego cofnąć.
Proście o e-mail. Poczta przesyła załącznik bez zmian. Jedno zdanie do rodziny wystarczy: „proszę wysłać zdjęcie e-mailem na nasz adres, prosto z galerii telefonu, jako załącznik”.
Trzy sytuacje z praktyki i co z nimi zrobić:
- Rodzina ma zdjęcie w telefonie i chce je wysłać. Podajcie adres e-mail i poproście o wysłanie przy Was. Zajmuje minutę, a macie pewność, że plik jest w oryginale.
- Rodzina przyszła z telefonem, ale nie ma poczty. Skopiujcie plik bezpośrednio — kablem, kartą albo przez przeglądarkę. Byle nie przez komunikator.
- Zdjęcie „jest na Facebooku”. Poproście o oryginał z telefonu osoby, która je tam wstawiła. Plik pobrany z portalu jest miniaturą, nawet jeśli na ekranie wygląda dobrze.
Pliki do dużych formatów przyjmujemy bezpośrednio na adres img@deseomemorials.com — możecie podać go rodzinie i pominąć jedno ogniwo.
3. Ostrość, światło i to, co widać po przybliżeniu
Test trwa dziesięć sekund: powiększcie twarz na ekranie tak, żeby zajęła całą szerokość. To dokładnie to samo, co robi duży wydruk — tyle że za darmo i przed przyjęciem zamówienia.
- Widać rysy twarzy, brwi, linię włosów — plik jest dobry, można obiecywać format.
- Szczegóły się zlewają, skóra wygląda jak plama — to miniatura albo mocno powiększony wycinek. Nadaje się do poprawy jakości, ale nie na największe formaty.
- Widać kwadraty i poszarpane krawędzie — zdjęcie było już kilka razy zmniejszane i powiększane. Poproście o inne.
- Twarz jest ciemna, a tło jasne — zdjęcie pod światło. Da się poprawić, ale powiedzcie rodzinie, że rysy będą odtwarzane, a nie tylko rozjaśniane.
- Zdjęcie jest poruszone — to jedyny defekt, którego nie da się cofnąć. Jeśli oczu nie widać, żadna poprawa tego nie zmieni.
Jeśli zdjęcie nie przechodzi tego testu, nie odsyłajcie rodziny z niczym — to materiał na poprawę jakości. Przy wątpliwościach prześlijcie plik na img@deseomemorials.com przed przyjęciem zamówienia, a odpiszemy, co da się z niego zrobić.
4. Wielkość oryginału a docelowy format
To pytanie warto zadać sobie, zanim padnie przy rodzinie: czy rodzina chce portret 50×70 cm wykonany ze zdjęcia, które ma dwa centymetry?
Im większy wydruk, tym więcej informacji musi być w pliku. Nie chodzi o wiarę w cuda, tylko o proporcję: zdjęcie legitymacyjne z dowodu to kilka centymetrów papieru, a duży panel na pomnik potrafi mieć 60×90 cm. Różnica w powierzchni jest kilkusetkrotna.
- Owal 9×12 albo 13×18 cm na pomnik — zdjęcie z dowodu zwykle wystarcza.
- Portret 20×30 albo 30×40 cm na ceremonię — potrzeba już przyzwoitego pliku albo dobrze sfotografowanej odbitki.
- Duży panel od 40×50 cm w górę — tu pytajcie o najlepsze zdjęcie, jakie rodzina ma, i nie obiecujcie efektu z miniatury.
To nie znaczy, że ze słabego zdjęcia nie da się zrobić dużego formatu — da się, po poprawie jakości. Znaczy tylko tyle, że warto powiedzieć to rodzinie od razu, a nie po wykonaniu panelu. Szczegóły dużych formatów opisaliśmy w tekście duże zdjęcie na pomnik.
5. Gdy rodzina przynosi zdjęcie z dowodu
Zdjęcie legitymacyjne bywa jedyną fotografią po kimś, kto nie lubił aparatu — i wtedy pracujemy właśnie na nim. Ale w większości przypadków jest po prostu pierwszym zdjęciem, jakie rodzinie wpadło w ręce, bo leżało w portfelu.
Prawie każde inne zdjęcie będzie lepsze. Zdjęcie z dowodu ma twarde światło, poważną minę, mały format i ślady po latach w dokumencie. Zdjęcie z imienin, z wesela wnuczki albo ze zwykłego niedzielnego obiadu ma więcej szczegółów i naturalniejszy wyraz twarzy.
Jedno zdanie, które warto mieć przygotowane: „z tego zdjęcia też zrobimy portret, ale proszę jeszcze przejrzeć album i telefony wnuków — jeśli znajdzie się coś zrobionego z bliska, efekt będzie znacznie lepszy”. Podpowiedzcie, gdzie szukać:
- albumy u rodzeństwa i u dalszej rodziny,
- telefony dzieci i wnuków — ostatnie święta, urodziny, komunia,
- zdjęcia z uroczystości rodzinnych u innych uczestników,
- legitymacja emeryta, prawo jazdy, stara przepustka zakładowa,
- zdjęcia profilowe i te, na których bliski został oznaczony.
Poproście o trzy zdjęcia, nie jedno. Przy trzech kandydatach wybór jest dużo prostszy, a szansa na otwarte oczy i twarz zwróconą do przodu rośnie kilkukrotnie. Co da się zrobić z naprawdę trudnymi źródłami, opisaliśmy w tekście nie mamy żadnego dobrego zdjęcia zmarłego.
Zdjęcia papierowe: jak je przyjąć
Z odbitką poradzimy sobie zawsze — pod warunkiem, że dostaniemy jej porządny obraz. Musimy widzieć rysy twarzy, linię włosów i oczy; z tego odtwarzamy portret.
Skan. Najlepszy wybór, jeśli macie skaner. Rozdzielczość 600 dpi, bez automatycznej korekty kolorów i bez wyostrzania — te opcje dokładają artefakty, które potem trzeba usuwać. Zapisujcie jako JPG w najwyższej jakości albo TIFF.
Zdjęcie telefonem. Równie dobre, jeśli zrobione poprawnie:
- odbitka leży płasko na białej kartce, najlepiej przy oknie,
- telefon równolegle do zdjęcia, nie pod kątem,
- bez lampy błyskowej i bez własnego cienia na kadrze,
- kadr wypełniony samą odbitką, bez połowy biurka dookoła,
- jeśli odbitka jest w albumie pod folią — wyjmijcie ją, folia daje odblaski.
Czego nie robić: nie fotografujcie odbitki pod lampą sufitową (cień i żółty nalot), nie prostujcie pogiętego zdjęcia siłą i nie poprawiajcie go filtrami w telefonie. Wszystko, co dokładacie, musimy potem odjąć.
Po lewej oryginał, po prawej plik po poprawie
Poprawa jakości zdjęć
na nagrobek i na ceremonię pogrzebową
Usługa skierowana jest do zakładów pogrzebowych i kamieniarskich oraz osób fizycznych, które chcą szybko poprawić jakość zdjęcia, aby zdążyć z jego wywołaniem u lokalnego fotografa na ceremonię pogrzebową lub przygotować je jako zdjęcie nagrobne.
Poprawiamy także zdjęcia bardzo złej jakości — usuwamy fakturę papieru, ziarno i zażółcenie, przywracamy ostrość twarzy i włosów oraz przycinamy kadr do wybranego formatu. Gotowy do druku plik udostępniamy linkiem, którym pobierzesz go na swój komputer.
Co da się zmienić, a czego nie
Warto to wiedzieć, żeby nie obiecać rodzinie za mało — ani za dużo.
Da się zmienić: tło (jednolite w jednym z jedenastu tonów albo bez zmiany), ubranie, kadr i proporcje, kolorystykę, drobne elementy w tle, zażółcenie i ślady po papierze. Z kolorowego zdjęcia zrobimy czarno-białe i odwrotnie.
Nie da się: obrócić głowy, otworzyć zamkniętych oczu, odsłonić twarzy zasłoniętej ręką albo inną osobą ani odtworzyć rysów, których na zdjęciu po prostu nie ma. Poruszone zdjęcie zostaje poruszone.
Granica jest prosta: pracujemy z tym, co na zdjęciu widać. Jeśli rysy są — da się je odtworzyć i wyeksponować. Jeśli ich nie ma, żadna technika ich nie wymyśli.
Lista kontrolna do powieszenia
Przyjmując zdjęcie, sprawdź:
- Plik ma co najmniej kilkaset kilobajtów, najlepiej 1–5 MB.
- Przyszedł e-mailem albo został skopiowany bezpośrednio — nie komunikatorem.
- Po powiększeniu twarzy widać rysy, brwi i linię włosów.
- Zdjęcie nie jest poruszone i twarz nie jest pod światło.
- Docelowy format da się pogodzić z wielkością oryginału.
- Rodzina przyniosła kilka zdjęć do wyboru, a nie jedno z dowodu.
- Odbitka papierowa została zeskanowana albo sfotografowana płasko, przy oknie.
Zapisz przy rodzinie: docelowy format wydruku, kolor czy czerń-biel, tło, czy zdjęcie pójdzie później na pomnik.
Jeśli któryś punkt nie wychodzi: prześlij plik na img@deseomemorials.com albo zamów poprawę jakości — 80 zł do 72 godzin, 150 zł w ekspresie do 24 godzin.
Najczęstsze pytania
Jak szybko sprawdzić, ile waży plik?
W załączniku e-maila rozmiar widać obok nazwy. Na telefonie: we właściwościach zdjęcia albo w informacjach o pliku.
Czy WhatsApp naprawdę psuje zdjęcia?
Zmniejsza je przy wysyłce, tak samo jak Messenger. Niektóre aplikacje mają opcję wysłania „jako plik” albo „dokument” i wtedy oryginał zostaje zachowany, ale prościej i pewniej jest poprosić o e-mail.
Rodzina ma tylko zdjęcie z dowodu i nic więcej. Co wtedy?
Pracujemy na nim. Powiedzcie tylko, że wyraz twarzy zostanie poważny i że przy bardzo dużym formacie efekt będzie inny niż przy owalu.
Czy odbitkę lepiej zeskanować, czy sfotografować?
Skan 600 dpi bez automatycznych poprawek jest najlepszy. Dobrze zrobione zdjęcie telefonem przy oknie ustępuje mu niewiele.
Czy możecie zmienić ubranie albo tło?
Tak, oba. Napiszcie o tym w uwagach do zamówienia.
Ile kosztuje poprawa?
80 zł przy realizacji do 72 godzin i 150 zł w ekspresie do 24 godzin, na dane firmy z NIP-em.
Czy sprawdzicie zdjęcie przed zamówieniem?
Tak. Prześlijcie plik na img@deseomemorials.com, a odpiszemy, co da się z niego zrobić i w jakim formacie.
Polecane produkty
Z dobrze przyjętego pliku zamówicie wszystko poniżej:
Ustalimy warunki stałej współpracy, sprawdzimy trudne zdjęcie przed zamówieniem i wycenimy portret w wymiarze spoza cennika.
Zdjęcia na porcelanie
Zdjęcia na krysztale
Duże zdjęcia na pomnik
Zdjęcia pamiątkowe